Rozszerzona rzeczywistość w grach z zagadkami – jak działa i gdzie ją spotkasz
Czym różni się AR od VR i GPS, co dostaje drużyna w grze miejskiej z tabletem i o co zapytać przed wyborem gry z rozszerzoną rzeczywistością.
Redakcja KrakowSecrets
/
Publikacja: 15 grudnia, 2023
/
Aktualizacja: 29 września, 2026

W tym przewodniku
Rozszerzona rzeczywistość (AR, z angielskiego augmented reality) nakłada cyfrowe elementy na obraz z aparatu tabletu lub telefonu. Gracz nadal stoi w prawdziwym pokoju albo na prawdziwej ulicy, a na ekranie widzi postać, przedmiot czy wskazówkę „zawieszoną” w tym miejscu. W Krakowie osoby szukające pokoju zagadek (escape roomu) z AR najczęściej trafią na nią w grach miejskich, gdzie drużyna dostaje tablet z mapą, rozszerzoną rzeczywistością i zadaniami przypisanymi do konkretnych miejsc.
Poczucie udziału w opowieści nie wymaga jednak komputera. Scenografia, światło, dźwięk i dobrze poprowadzona fabuła również mogą skupiać uwagę na świecie gry. Technologie cyfrowe są jednym z narzędzi, nie warunkiem ciekawej przygody.
AR i VR nie znaczą tego samego
Rozszerzona rzeczywistość dodaje elementy cyfrowe do widoku rzeczywistego otoczenia. Żeby wirtualny obiekt nie „pływał” po ekranie, urządzenie musi wiedzieć, gdzie jest i jak się porusza. Google opisuje to na przykładzie swojej platformy ARCore: telefon śledzi charakterystyczne punkty w obrazie z aparatu i łączy je z danymi z czujników ruchu. Rozpoznaje też płaskie powierzchnie, więc wirtualny przedmiot może „leżeć” na prawdziwym stole albo „wisieć” na ścianie i zostać w tym miejscu, gdy przesuniesz urządzenie.
Wirtualna rzeczywistość, czyli VR, pozwala oglądać komputerowo stworzone otoczenie, zwykle przy użyciu gogli. Uczestnik nie widzi wtedy prawdziwego pokoju, tylko świat gry. To inny sposób uczestnictwa niż patrzenie na miasto przez tablet. Pokój wykorzystujący AR nie musi mieć gogli VR, a obecność ekranu nie dowodzi zastosowania którejkolwiek z tych technologii.
GPS to jeszcze coś innego
GPS pełni osobną funkcję: pomaga określić położenie urządzenia. Mapa wskazująca kolejny punkt może działać bez nakładania wirtualnych postaci na obraz z aparatu. W opisach gier te rozwiązania występują obok siebie, lecz nie są zamienne.
Dobrze to widać na dwóch krakowskich przykładach. Gra Legendy Krakowskie w aplikacji działa na własnym telefonie gracza: potrzebny jest włączony GPS, a zadania odblokowują się po dotarciu do kolejnego punktu na mapie. Z kolei gry miejskie EscapeCity łączą GPS z rozszerzoną rzeczywistością na iPadach, które drużyna dostaje od organizatora. Obie formy prowadzą przez miasto, ale technologia i przygotowanie po stronie gracza są różne.
Co dostaje drużyna w grze miejskiej z AR
Na przykładzie EscapeCity zestaw gracza wygląda tak:
- Odprawa: Mistrz Gry wprowadza w fabułę, rozdaje sprzęt i wyjaśnia zasady bezpieczeństwa.
- iPad w pancernej obudowie: prowadzi po mapie GPS, pokazuje elementy w rozszerzonej rzeczywistości, zlicza punkty na żywo i łączy drużynę z bazą.
- Rekwizyty fizyczne: w zależności od scenariusza walizka z gadżetami, szyframi i dokumentami albo szkatułka z materiałami do zagadek.
- Podpowiedzi: dostępne w aplikacji, kosztem części punktów. Przez całą grę Mistrz Gry jest pod telefonem.
- Pogoda: przy lekkim deszczu gra się normalnie, a przy wichurze, ulewie lub burzy organizator wspólnie z grupą ustala inny termin.
W Legendach Krakowskich EscapeCity tablet prowadzi Drogą Królewską pod Wawel i pozwala „zobaczyć duchy” w AR, a przewodnikiem fabuły jest Mistrz Twardowski. W Operacji Mindfall drużyny po 4 do 6 osób idą wzdłuż Wisły i w okolicach Wawelu, łącząc zadania na ekranie z fizyczną walizką agenta. Sam sprzęt zapewnia organizator, więc nie trzeba mieć własnego tabletu ani znać technologii wcześniej.
Technologia w służbie fabuły
Efektowna animacja ma większy sens, kiedy przekazuje wskazówkę albo wywołuje decyzję, niż gdy tylko przerywa spacer. Dobrze zaprojektowane zadanie AR wymaga połączenia tego, co na ekranie, z tym, co widać wokół.
Wyobraźmy sobie przykładowe zadanie: drużyna ogląda znak na budynku, a na ekranie otrzymuje legendę tłumaczącą jego znaczenie. Żeby odpowiedzieć, musi połączyć oba źródła. To ilustracja mechanizmu, nie ujawnienie konkretnej zagadki żadnej z gier.
Dlatego rekwizyty fizyczne wciąż mają znaczenie. Walizka z aktami czy szyframi daje zajęcie osobom, które w danej chwili nie trzymają tabletu, i pozwala drużynie pracować równolegle.
Wspólny ekran też wymaga współpracy
Jeśli tablet przez całą trasę trzyma jedna osoba, pozostali mogą nie widzieć informacji. Pomaga czytanie komunikatów na głos, pokazywanie obrazu drużynie i zmiana osoby obsługującej urządzenie. Przed wejściem na jezdnię patrzcie na otoczenie zamiast na ekran.
Przed wyborem gry warto zadać kilka pytań:
- Czy sprzęt zapewnia organizator, czy gracie na własnym telefonie? Przy grze w aplikacji zadbajcie o naładowaną baterię i włączoną lokalizację.
- Ile osób przypada na jeden ekran? Przy większej drużynie przyda się podział ról między tablet, mapę i rekwizyty.
- W jakim języku jest gra? EscapeCity podaje, że prowadzi gry po polsku i po angielsku.
- Co dzieje się przy złej pogodzie i czy można przełożyć termin?
Nie trzeba znać technologii wcześniej, ale nie należy też zakładać, że każdemu będzie wygodnie korzystać z niej w identyczny sposób. Dobra historia zostawia miejsce na udział całej drużyny, także osoby, która woli obserwować otoczenie niż obsługiwać tablet.
Autor wpisu
Redakcja KrakowSecrets
Zespół redakcyjny KrakowSecrets. Piszemy o krakowskich miejscach, trasach i wydarzeniach, a praktyczne szczegóły – godziny, ceny, dojazd – sprawdzamy przed publikacją.
Więcej z tej kategorii
Najnowsze wpisy
Ostatnio dodane
Notatka od redakcji
Jeden dobry trop w środę
Bez codziennego szumu i przypadkowej listy wydarzeń.
gramiejskakrakow.pl
Zamień spacer w miejską misję
Jeśli idziecie grupą, wybierzcie wariant z zagadkami i wspólnym finałem.
Więcej z bloga



